12 sposobów na to jak powiększyć swoją bazę mailingową?

Nie wierzysz w email marketing? Przypomnij sobie jak często sprawdzasz pocztę. Około 20% odbiorców otwiera wysłane do nich wiadomości, zaledwie kilka procent klika w linki. Dysponując odpowiednią bazą, zamienisz te kilka procent w znaczące liczby.  Jak więc budować bazę mailingową?

Poniżej 12 podpowiedzi jak zwiększyć ilość subskrybentów:

1. Pop-up typu „hello”. Forma do niedawna najczęściej kojarzona z serwisami zakupów grupowych. Obecnie bardzo popularna na wielu stronach od blogów na sklepach kończąc. Jest to okienko, które wyskakuje w określonym czasie od momentu wejścia na daną stronę (lub podstronę). W okienku powinniśmy znaleźć CTA (call to action) czyli „wezwanie do działania” oraz zachętę. Przykład „Zapisz się już teraz i jako pierwszy korzystaj z promocji!”. Poniżej przykład za zakupów grupowych:

baza mailingowa (Źródło: Groupon.pl)

Jak dodać pop-up zbierający adresy email do swojej strony jeżeli nie chcemy korzystać z usług programisty? Możemy skorzystać z gotowych rozwiązań:

Posiadasz sklep lub inną stronę www zapoznaj się z: Popup domination ($37), Popup architect ($19), Optin monster ($49), GeneratorPopUp (0zł). Jeżeli używasz WordPressa możesz użyć wtyczek: Itro Popup, YITH Newsletter PopupAddsticky.

2. Pop-up typu „exit”. Okienko zapisu na newsletter podobne do powyższego, ukazuje się jednak w chwili gdy chcemy opuścić stronę. Jak to działa? Skrypt umieszczony na stronie śledzi kursor myszy, w chwili gdy kursor zbliża się do miejsca zamknięcia karty/zakładki strony uruchamia popup. W treści CTA możemy użyć innej treści np. „Zaczekaj”, „Nie tak szybko!”, „Nie odchodź”.

exit popup(Źródło: Exitcollar.com)

Gotowe narzędzia: ExitCollar (49zł/kwartał), AffKit ($17 – w tym 5 rożnych narzędzi), Holdonstranger ($29/miesiąc).

Spotykać można również inne odmiany exit pop-up, które ukazują się dopiero po kliknięciu w krzyżyk zamykający kartę/przeglądarkę. Użytkownik musi wtedy dodatkowo potwierdzić, że chce opuścić stronę. Nie polecam takiego rozwiązania w standardowych stronach, ponieważ mogą irytować odbiorców. Z pewnym ograniczeniem tego typu rozwiązanie można natomiast zastosować w sklepach internetowych. W przypadku, gdy użytkownik doda produkt do koszyka i zamknie kartę, powiadomienie może okazać się pomocne. Nie powinno również zostać potraktowane przez użytkownika jako przeszkoda czy utrudnienie, a bardziej jako pomoc. Niektóre banki (np. Inteligo) wyświetlają podobny komunikat, jeżeli użytkownik chce zamknąć kartę bez wylogowania się ze swojego konta.

3. Widget zapisu. Dodaj do swojej strony widget zapisu na newsletter. Użytkownik bez przechodzenia do kolejnej podstrony może zapisać się do newslettera. Umiejscowienie widgetu może być różne, zarówno w top strony, w panelu bocznym lub w stopce jak przykładzie poniżej. Wigdet może również wyjeżdżać z jednej z krawędzi przeglądarki – podobnie do często spotykanych widgetów Facebooka.

widget newsletter(Źródło: rtveuroagd.pl)

newsletter popup(Źródło: gruper.pl)

Powyżej przykład widgetu uruchamiającego pop-up zapisu. Wyświetla się przy górnej krawędzie strony.

4. Prośba o udostępnianie. Jednym z prostych sposobów może okazać się prośba o przesłanie Twojej wiadomości do osób potencjalnie zainteresowanych. W dole newslettera możesz umieścić CTA wraz z linkiem, który po kliknięciu automatycznie otworzy opcję wiadomości „przekaż dalej/FW”. Inną możliwością przekazania informacji dalej mogą być popularne przyciski „udostępnij/share” portali społecznościowych jak Facebook. Rozwiązania nie skutkują natychmiastowym dodaniem nowego adresu do Twojej bazy, ale dają dużą szansę wiadomości na dotarcie do nowych użytkowników. O sile polecenia chyba nie muszę pisać 😉

5. Wiele miejsc zapisu. Widget czy pop-up to nie jedyne miejsca gdzie możesz przekonywać użytkownika do zapisu. Możesz wyświetlać komunikat z linkiem również w innych miejscach. W przypadku sklepu może to być np. strona końcowa ścieżki zakupu, strona niedostępnego produktu, podstrony kategorii. Jeżeli prowadzisz niekomercyjną stronę, może to być strona artykułu (np. „zapisz się na newsletter i otrzymaj powiadomienie o podobnych artykułach”).

6. Wymuszenie. Forma rzadko spotykana na stronach sprzedażowych, polega na zablokowaniu dostępu do strony, aż do momentu podania adresu e-mail. Jeżeli nie posiadamy walidatora, który sprawdzi prawdziwość wprowadzonego adresu email, nasza szybko rosnąca baza może okazać się pełną fikcyjnych adresów. Poza walidatorem musimy posiadać również przewagę nad odwiedzającym, np. poprzez unikatową treść, która mocno zdeterminuje odwiedzającego do pozostawienia adresu.

7. Konkurs. Zorganizuj konkurs, który będzie wymagał podania adresu email. Przy okazji możesz przemycić zgodę na przetwarzanie marketingowe adresu. Dobre rozwiązanie w przypadku gdy próbujesz pozyskać adresy obecnie odwiedzających stronę, zarejestrowancyh użytkowników lub klientów. Jeżeli natomiast zdecydujesz się na rozpromowanie konkursu to istnieje zagrożenie, że Twoja baza może okazać się zbiorem graczy. Takie osoby nie będą zainteresowani Twoimi produktami czy treścią, a jedynie nagrodą.

8. Coś za coś. Zaproponuje użytkownikowi korzyść za jego adres e-mail. Posiadacze sklepu mogą zaoferować tani gadget, kod rabatowy lub kupon zakupowy do innego serwisu. E-book lub ciekawy raport to także często spotykane zachęty do pozostawienia adresu email. Poniżej przykład raportu, którego pobranie uzależnione jest od podania adresu.

newsletter (Żródło: internetstandard.pl)

9. Social media. Strony społecznościowe mogą pomóc w pozyskaniu adresu email. Na wszystkich tego typu serwisach możesz wprost dodać link odsyłający do strony zapisu na newsletter. Facebook ułatwia pozyskanie subskrybentów poprzez swoje API, które pozwala na pobranie adresu email zalogowanego użytkownika. Taki użytkownik klikając w przycisk musi wyrazić zgodę na udostępnienie adresu, nie wymaga to jednak wpisywania adresu ręcznie (wygoda). Wykonanie aplikacji możemy zlecić lub wykorzystać istniejące rozwiązania. Przykładem może być aplikacja systemu mailingowego Mailchimp lub Newsletters.

10. Cross-promotion. Znajdź serwis partnerski do współpracy. Nie mam tutaj na myśli wymiany bazami, ale działaniami promocyjnymi. Jeżeli prowadzisz serwis lub sklep dla określonej grupy, znajdź tematy i serwisy pokrewne. Wspólna akcja może polegać na dodaniu wpisu informacyjnego, banneru czy wysłanie newslettera z treścią i linkiem do zapisu do Twojej bazy.

11. Działania offline. Zbieranie adresów email nie musi odbywać się wyłącznie w internecie. Zachętę do zapisu na newsletter możesz wydrukować i dodać do wysyłanego zamówienia. Biorąc udział w wydarzeniach branżowych jak targi możesz prosić o pozostawienie adresu email w formularzu lub ankiecie. W jednym z dużych marketów spotkałem się z akcją polegającą na zrobieniu sobie zdjęcia z maskotką. Fotografia w formie cyfrowej była wysyłana na adres email, przy okazji pojawiała się propozycja jego przetwarzania marketingowego.

12. Przydatne i interesujące treści. Najtrudniejszy z opisywanych sposobów. Dostarczaj swoim odbiorcom informacji jakich oczekują. Nie tylko nie wypiszą się z Twojej bazy, ale z pewnością polecą Twój newsletter nowym osobom bez namawiania ich do tego. Jest to ciągły proces, polegający na sprawdzaniu statystyk wysyłanych newsletterów, poznawaniu opinii swoich odbiorców poprzez sondy czy ankiety.

Podziel się z innymi:

360market product view
  • ebiznesmen.com.pl

    Zbierając adresy mailowe, w ten czy w inny sposób, należy pamiętać o aspekcie ochrony
    danych osobowych czyli rejestracji w GIODO, umowach o powierzenie przetwarzania
    danych osobowych, pozyskaniu zgody na dostarczanie reklam itd.

  • Joanna

    Ciekawym rozwiązaniem są też mobilne formularze zapisu na newsletter, które można wyświetlić klientowi np. podczas targów czy w sklepie stacjonarnym. Taką darmową aplikację wypuścił na iOS i Androida m.in. FreshMail http://freshmail.pl/freshform/ Nie ma dłużej sensu robić tego w formie papierowej 🙂

Google+